Przeglądając przykładowe aranżacje wnętrz mieszkań dochodzi się do wniosku, że im prościej tym lepszy efekt. Wniosek jest znany i banalny, ale gdy przychodzi do realizacji, czyli skomponowania całości wystroju własnego M-ileś, kończy się zazwyczaj na pomalowaniu ścian według podpowiedzi zatrudnionego malarza, „panie, to tera najmodniejszy kolor! Ja się znam na rzeczy”, kupnie modnych mebli, na modnym wystroju okien i aktualnie modnej grafice na ściany. A wszystko to razem połączone jest jak groch i kapusta. Kicz współczesny.

 

Zacznijmy od kolorystyki, która będzie bazą wypadową obranego stylu, jaki ma zapanować w mieszkaniu.

Ciekawy jest styl shabby chic, który ma ogromną rzeszę wielbicieli również w naszym kraju. Mieszkanie urządzone w takim stylu jest bardzo jasne. Ściany są białe lub pastelowe, króluje rozmyty róż i błękit. Trzeba przyznać, że klimat shabby chic ze swoimi koronkami, postarzanymi meblami i jasną tonacją jest niezwykle romantyczny i przyjemny.

O shaby chic tak na marginesie. Ogólnie świetnie się sprzedają farby do malowania ścian w tonacji beżowej, piaskowe, zielonej, wszelkie oranże. Czasami odważamy się sięgnąć po mocne kolory, by przełamać monotonię w pomieszczeniu i tak np. między pastelowymi ścianami wyrasta jedna, tętniąca fioletem. O tym, jakie kolory ścian dominują w naszych domach decydują gusta i charaktery jego mieszkańców. Nie można narzucić wszystkim swojej wizji kolorystycznej wnętrz. Nawet kilkulatka warto się zapytać, jakie kolory ścian chce mieć w swoim pokoiku.