Jeśli kaloryfer nagrzewa się tylko do połowy lub wcale, dochodzą z niego tajemnicze odgłosy, takie jak stukot lub bulgotanie – z całą pewnością jest zapowietrzony. Zamiast od razu wzywać hydraulika, warto samemu spróbować usunąć usterkę. Potrzebne będą: miska, ścierka i – jeśli grzejnik nie ma zamontowanego specjalnego pokrętła do odpowietrzania – śrubokręt.

Krok pierwszy

Niekiedy wystarczy sprawdzić, czy termostat znajdujący się przy kaloryferach nowszej generacji jest odpowiednio ustawiony. W tym celu trzeba pokręcić gałką w obie strony i ustawić ją na maksimum. Jeśli po godzinie grzejnik nadal się nie nagrzewa, należy działać dalej.

 

Krok drugi

Z drugiej strony kaloryfera powinien znajdować się odpowietrznik, czyli niewielki zaworek z nakrętką lub bez. Trzeba podstawić pod niego miskę a ścierką zasłonić ścianę, by nie zachlapała jej woda.

 

Krok trzeci

Jeśli zawór ma pokrętło, należy je powoli przekręcić. Jeśli nie, potrzebny będzie śrubokręt. Z zaworu powinno zacząć wydobywać się powietrze a potem, stopniowo – woda. Najlepiej poczekać aż ciecz będzie leciała równym strumieniem, bez przerywających ją bąbli powietrza.

 

Krok czwarty

Odpowiednie zakręcenie zaworu jest bardzo ważne. Jeśli pozostanie choć trochę otwarty, przy większym ciśnieniu w rurach woda zaleje mieszkanie.

 

Dodatkowe informacje

Jeśli stary grzejnik często się zapowietrza, należy poradzić się specjalisty – może konieczna będzie wymiana instalacji. Przy nowych kaloryferach dobrym rozwiazniem są automatyczne zawory, które same zajmują się odpowietrzaniem.